30 czerwca 2010

.

Posted by Picasa

lato w mieście
rozrzucone japonki
wokół trzepaka
.

29 czerwca 2010

28 czerwca 2010

.
upał w mieście
obok kosza na śmieci
kot czyści futro
.

27 czerwca 2010

.
sportowe cabrio
rąbek szala furkocze
ponad jej głową

.

sportowe cabrio
na skrzyżowaniu zapach
spalin i perfum
.

25 czerwca 2010

.
słoneczny dzień
pierwszy pilot opowiada
kawały
.

23 czerwca 2010

.
dzień ojca
znów świeże kwiaty
na płycie
.
.
Dzień Ojca
na zdjęciu dziewczynka
wysoko w górze
wiruje jej mały świat
wśród śmiechu i zabawy
.

22 czerwca 2010

21 czerwca 2010

.
kolacja
talerz i laptop
przede mną
.

20 czerwca 2010

.
panieńskie
od zmierzchu po świt
smak wina
.

panieńskie
aż po świt
smak wina
.
czerwone wino
szepty i śmiechy przy
przyćmionym świetle
.

17 czerwca 2010

.
 
Posted by Picasa

16 czerwca 2010

.
szkice z pamięci
 


w świetle księżyca 
stara kobieta 
sięga w głąb rzeki

***

słońce wschodzi -
Falun Dafa wciąż
nad brzegiem morza

***

poranny zgiełk -
na przepełnionej ulicy
miseczki z ryżem


***

na figurze bóstwa
małpa z garstką ryżu-
 złożona ofiara

***
błękit oceanu
żółw morski przemknął
wśród ławicy ryb
.
spacer z psem
z oddali tylko
chlupot wody
.

14 czerwca 2010

światło latarni
sznury wody łączą
niebo i ziemię


***

cień samolotu
sunie po chmurach
dziś pełnia


***

cień samolotu
na płycie lotniska
w końcu razem


***

ponad chmurami -
ryk silników i zapach
gorącej kawy
.

11 czerwca 2010

dwie walizki w
holu naszego domu
wciąż w podróży

***

zamykam drzwi
hotelowego pokoju
znów anonimowy
.

05 czerwca 2010

.

jaka cisza...
na kwitnących konwaliach
konar drzewa
.

02 czerwca 2010

dziewiąte piętro -
za szybą wiruje
topolowy puch

***


drapacz chmur —
za oknem puch topoli
ku niebu

tanka

drapacz chmur —
za oknem puch topoli
wzlatuje ku niebu
wiruję razem z nim
nic mnie nie ogranicza
.

28 maja 2010

w ogrodzie zen
ślady kocich łap -
uśmiech sensei
.

26 maja 2010

między paprociami
szukam chwili haiku —
chrabąszcz majowy
.

21 maja 2010

kwitnąca jabłoń
pomimo domów wokół
nadal dzika
.
   
nowe osiedle
na starej jabłoni
wciąż dzikie owoce

                                                        (Magda Banaszkiewicz)
.

20 maja 2010

ogród za domem
po latach na ścieżce wciąż
ślady psich łap
.

16 maja 2010

stara kamienica
wiosenne pędy bluszczu
ukryły spękania


***

stara kamienica
pędy bluszczu pokryły
mury dzieciństwa
.

13 maja 2010

majowa łąka
zaplątane we włosy
źdźbła trawy

***
majowa łąka
zdejmuję ostatnie źdźbło
ze swetra
.
Nieopodal mojego domu znajduje się zabytkowy, niewielki zamek otoczony parkiem. Do zamku można dostać się dwiema drogami. Pierwsza droga prowadzi brukowaną ulicą wśród drzew, przez fosę i dalej przez bramę. Druga biegnie przez las, przecina polanę pełną traw, kwiatów samosiejek i dmuchawców, by wkroczyć do parku obsadzonego pachnącymi w maju azaliami, bzem i platanami.
W parku odbywają się okolicznościowe festyny z zabawami, koncertami i biesiadami. W czasie fiesty większość ludzi ciągnie do parku. Do gwaru, zabawy, muzyki. Niektórzy wolą jednak mniej zaludnione miejsca. Spotykam ich czasami i wtedy uśmiecham się.


majowa łąka
zaplątane we włosy
źdźbło trawy


.

09 maja 2010

.
defilada wojsk
medale pobrzękują
na dnie kieszeni

.

defilada wojsk
weteran chowa medal
do kieszeni

.

defilada wojsk
lśnią medale wysupłane
z gałganka
.

08 maja 2010

tafla jeziora zasnuta mgłą; słucham możdżer/danielsson trio - pasodoble, jest chłodno; późny wieczór


.

05 maja 2010

aromat kawy
przez otwarte drzwi
stukot obcasów


***

aromat kawy —
przez uchylone drzwi
puch dmuchawca


***

uchylone drzwi
trudno zatrzymać puch i
aromat kawy


propozycja zmian przedstawiona przez Grzegorza:

przez uchylone drzwi
aromat kawy
i puch dmuchawca

i impro Irka, które mi się podoba:

aromat kawy -
w ślad za dmuchawcem
przez uchylone drzwi
.

03 maja 2010

wielkiego miasta
zamożne przedmieścia —
odlecieć stąd

lub

wielkiego miasta
klinkierowe osiedla —
odlecieć stąd

***

perfekcyjny dom
wyrzucona na śmietnik
krzywa magnolia


propozycja zmian Tani:


jak najdalej
od pustki przedmieścia
nowobogackich domów


moje wariacja:
ciche ogrody
nowobogackich osiedli —
odleciały ptaki


propozycja Jemall, czerwiec 2010:


domy z klinkieru-
cień ptaka szybko przemknął
przez cichy ogród
.

30 kwietnia 2010

kwiecień 2010

.

błękitne okna-
stary człowiek spogląda
zza firanki


***

starzec w szelkach -
świeżoupieczone ciasto
przed nim

***

wietrzny dzień
na szczycie wzgórza
stara kanapa


***

wietrzny dzień -
pod drzewem na wzgórzu
stara kanapa
 
***

księżyc w nowiu -
chłodne powietrze wnika
w głąb pokoju

***

księżyc w nowiu -
chłód wnika
do środka


***
sierp księżyca -
chłód wnika
do środka
 
***

wiosenny las
tylko rudy seter
pędzi ścieżkami


***

las wiosną
ścieżką przemyka
rudy lis

 
***

pierwszy brzask
ścieżką przemyka
rudy lis

***

cisza —
tylko lis przemknął
dróżką


.

15 kwietnia 2010

taras w słońcu -
na sali wykładowej
puste krzesła


***

zapach miasta -
pierwsze krople deszczu
na chodniku


***


salon fryzjerski -
pobrzękują delikatnie
srebrne bransolety


***

salon fryzjerski -
pobrzękują
bransolety
.

11 kwietnia 2010

.
wsteczne lusterko -
tusz do rzęs spływa
ciemną smugą
.

13 stycznia 2009

Za oknem zima.
Śnieg z rozmysłem
Skrywa nadzieje.

***

Minął miesiąc.
Bliskość została
tylko w moim sercu.


marzec 2010 

za oknem zima -
śnieg pokrył nawet
karmnik dla ptaków

***

mglisty przedświt -
tylko obudzone kosy
gwiżdżą z daleka
.

styczeń 2009

Wracałam z kundalini jogi późnym wieczorem. Akurat była odwilż. Pojawiła mi się scena: Japonia, zimno, śnieg, zielone sosny, góra. Jestem starą kobietą ubraną w granatową yukatę. Na stopach mam białe skarpety z dwoma palcami tabi i chodaki geta. Siedzę i piszę haiku.  A krople wody z topniejących sopli kapią w śnieg. Nostalgia mnie ogarnęła.


jest zima
słońce topi sople
nie czekając na wiosnę


teraz już wiem, że to nie było haiku ;)

marzec 2010


sopel lodu
chłód przenika
ciepłą dłoń

.
sopel -
chłód przenika
dłoń

.


.