30 czerwca 2010
29 czerwca 2010
28 czerwca 2010
27 czerwca 2010
25 czerwca 2010
23 czerwca 2010
22 czerwca 2010
21 czerwca 2010
20 czerwca 2010
17 czerwca 2010
14 czerwca 2010
11 czerwca 2010
05 czerwca 2010
02 czerwca 2010
28 maja 2010
26 maja 2010
21 maja 2010
20 maja 2010
16 maja 2010
13 maja 2010
Nieopodal mojego domu znajduje się zabytkowy, niewielki zamek otoczony parkiem. Do zamku można dostać się dwiema drogami. Pierwsza droga prowadzi brukowaną ulicą wśród drzew, przez fosę i dalej przez bramę. Druga biegnie przez las, przecina polanę pełną traw, kwiatów samosiejek i dmuchawców, by wkroczyć do parku obsadzonego pachnącymi w maju azaliami, bzem i platanami.
W parku odbywają się okolicznościowe festyny z zabawami, koncertami i biesiadami. W czasie fiesty większość ludzi ciągnie do parku. Do gwaru, zabawy, muzyki. Niektórzy wolą jednak mniej zaludnione miejsca. Spotykam ich czasami i wtedy uśmiecham się.
majowa łąka
zaplątane we włosy
źdźbło trawy
.
09 maja 2010
08 maja 2010
05 maja 2010
aromat kawy
przez otwarte drzwi
stukot obcasów
***
aromat kawy —
przez uchylone drzwi
puch dmuchawca
***
uchylone drzwi
trudno zatrzymać puch i
aromat kawy
propozycja zmian przedstawiona przez Grzegorza:
przez uchylone drzwi
aromat kawy
i puch dmuchawca
i impro Irka, które mi się podoba:
aromat kawy -
w ślad za dmuchawcem
przez uchylone drzwi
.
03 maja 2010
wielkiego miasta
zamożne przedmieścia —
odlecieć stąd
lub
wielkiego miasta
klinkierowe osiedla —
odlecieć stąd
***
perfekcyjny dom
wyrzucona na śmietnik
krzywa magnolia
propozycja zmian Tani:
jak najdalej
od pustki przedmieścia
nowobogackich domów
moje wariacja:
ciche ogrody
nowobogackich osiedli —
odleciały ptaki
propozycja Jemall, czerwiec 2010:
domy z klinkieru-
cień ptaka szybko przemknął
przez cichy ogród
.
30 kwietnia 2010
kwiecień 2010
.
błękitne okna-
stary człowiek spogląda
zza firanki
***
starzec w szelkach -
świeżoupieczone ciasto
przed nim
***
wietrzny dzień
na szczycie wzgórza
stara kanapa
***
wietrzny dzień -
pod drzewem na wzgórzu
stara kanapa
***
księżyc w nowiu -
chłodne powietrze wnika
w głąb pokoju
***
księżyc w nowiu -
chłód wnika
do środka
***
sierp księżyca -
chłód wnika
do środka
***
wiosenny las
tylko rudy seter
pędzi ścieżkami
***
las wiosną
ścieżką przemyka
rudy lis
***
pierwszy brzask
ścieżką przemyka
rudy lis
***
cisza —
tylko lis przemknął
dróżką
.
15 kwietnia 2010
11 kwietnia 2010
13 stycznia 2009
styczeń 2009
Wracałam z kundalini jogi późnym wieczorem. Akurat była odwilż. Pojawiła mi się scena: Japonia, zimno, śnieg, zielone sosny, góra. Jestem starą kobietą ubraną w granatową yukatę. Na stopach mam białe skarpety z dwoma palcami tabi i chodaki geta. Siedzę i piszę haiku. A krople wody z topniejących sopli kapią w śnieg. Nostalgia mnie ogarnęła.
jest zima
słońce topi sople
nie czekając na wiosnę
teraz już wiem, że to nie było haiku ;)
jest zima
słońce topi sople
nie czekając na wiosnę
teraz już wiem, że to nie było haiku ;)
marzec 2010
sopel lodu
chłód przenika
ciepłą dłoń
.
sopel -
chłód przenika
dłoń
.
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)
