01 sierpnia 2013
23 lipca 2013
09 lipca 2013
07 lipca 2013
30 czerwca 2013
czas równonocy
.
czas równonocy
z pęknięcia klepsydry
wciąż więcej piasku
.
czas równonocy
w pękniętej klepsydrze
coraz mniej piasku
.
czas równonocy
w pękniętej klepsydrze
coraz mniej piasku
.
26 czerwca 2013
18 czerwca 2013
15 maja 2013
12 maja 2013
.
rocznica ślubu
w pobliskim lesie wciąż
kuka kukułka
these years
walking hand in hand
each others cane
.
tyle lat chodzenia
ramie w ramię
każdego laska inna
(tł. assneg)
Magyar napisał:
these years
walking hand in hand
each others cane
.
tyle lat chodzenia
ramie w ramię
każdego laska inna
(tł. assneg)
30 kwietnia 2013
19 kwietnia 2013
12 marca 2013
.
przedwiośnie
nad młodą parą
obłoczek
.
dans le bec
cette brindille
pour le nid
.
warm walk
this touch of hands
small clouds
.
Marcel Peltier napisał:
dans le bec
cette brindille
pour le nid
.
Magyar napisał:
warm walk
this touch of hands
small clouds
.
09 marca 2013
05 marca 2013
7 dni - podróż - rengay
Agnieszka Rychter-Niesobska, Robert B. Nowak
***
7 dni - podróż
wiosenny powiew
pierwszy żurawi klangor
głęboko we mgle
kobieta przy drzwiach domu
przeszukuje torebkę
księżyc wśród sosen
czekając na jej powrót
podlewam kwiaty
blask oranżerii
zaschnięty pąk storczyka
opadł bezdźwięcznie
wpółprzymknięte powieki
wyliniałego kota
sto mil do domu
czy zdążę się pożegnać
mój przyjacielu?
***
Wrocław-Wałbrzych, 24.02 – 02.03.2013
*
Dostałam niedawno niecodzienne zaproszenie. Zaproszenie do napisania rengi - pieśni na dwa pióra i dwa umysły. Jedna strofa Roberta Nowaka , kolejna moja. Powiązana zależnościami i pełna reguł. Oboje je poznawaliśmy. Projekt trwał siedem dni. Będę je pamiętała jako podróż: przez emocje, intelekt i wspólnotę myśli. Dzięki Robercie!
25 lutego 2013
pies złapał wiatr
.
pies złapał wiatr
powietrze pełne woni
mchu i igliwia
oparta o drzewo
milczę, tylko jestem
08 lutego 2013
kinowa sala
.
kinowa sala
szelest pończoch
w ciemności
LaMarta:
filmowy seans
podwiązka
zsunięta do kolan
podwiązka
zsunięta do kolan
echo from Magyar:
whispers
in this darkness hall
wordless
.
.
07 lutego 2013
21 stycznia 2013
Yasmina Reza Bóg Mordu
.
para w średnim wieku
eleganckie wnętrze
całe w rusztowaniach
Magyar napisał:
descending
this art of leaving
empty stairs
.
27 grudnia 2012
22 grudnia 2012
13 grudnia 2012
29 listopada 2012
27 listopada 2012
w biegu café, dialogi zatrzymane na chwilę lub dwie
- ach kochana, no i co u ciebie słychać?
- wszystko w porządku, ale wiesz, mam zniżkę jesienną...
- super! a gdzie?
- wszystko w porządku, ale wiesz, mam zniżkę jesienną...
- super! a gdzie?
11 listopada 2012
spóźnione haiku
zabytkowy cmentarz
wyżłobione litery
zarosły mchem
nie mogę przypomnieć
sobie imienia przodka
.
09 listopada 2012
NIEBIESKIE TRAWY
antologia haiku o roślinach
(Wydawnictwo Kontekst, Poznań, 2012)
Haiku związane jest z przyrodą od zawsze. W klasycznej jego formie powinno odnosić się do świata roślin i zwierząt, krajobrazu, jak również do pór roku czy dnia.
Naszym zamysłem było wyłowienie z bogatych zasobów twórczości wierszy poświęconych roślinom. Hasło to autorzy potraktowali szeroko, od bajkowego kwiatu paproci po bardzo wyeksploatowany temat kwitnących wiśni. Każdy z nas ujawnia odmienne podejście do tematu, uwarunkowane biegłością warsztatową, artystyczną wrażliwością, osobistym twórczym spojrzeniem, stąd prezentowane haiku tworzą wielobarwny bukiet, wiązankę kolorów i nastrojów odzwierciedlających nasze doświadczenia w przeżywaniu chwili.
Dajemy Wam ten bukiet, abyście razem z nami mogli zachwycać się momentami życia, które nieustannie mija, ale pozostawia ludziom wrażliwym wyryte głęboko niezapomniane ślady.
Krzysztof Kokot
(ze wstępu do tomiku)
AUTORZY:
08 listopada 2012
Poeta. Haijin. Mieszka w Brazylii.
Wydał niedawno tomik 99 sonetos sacanas e 1 canção de amor
Czasami tłumaczy i moje haiku:)
nocne jastrzębie
za oknem baru zgasło
ostatnie światło
boêmios bebendo -
uma luz que vem do bar
ilumina a rua
...
senny poranek
trzepot owadzich skrzydeł
przerwał ciszę
manhã sonolenta -
insetos batem as asas,
quebrando o silêncio
Dziękuję!
01 listopada 2012
24 października 2012
12 października 2012
AirMan - Like the Flowing River
.
uliczny grajek
pociąg odjeżdża
za pociągiem
uliczny grajek
pociąg odjeżdża
za pociągiem
Krzysztof Lottig - poznałam go dwa lata temu. Opowiadał o hang drum, instrumencie z duszą. Spotykam go czasami, wtedy nasze spojrzenia witają się bez słów.
.
09 października 2012
nieznajomy zdjął
.
nieznajomy zdjął
listek z mojego ramienia
promienie słońca
.
znajomy zdjął
kamień z mojego serca
lekko mi
Impresja Marty, a jednocześnie próba wyrażenia siebie w trzech wersach:)
znajomy zdjął
kamień z mojego serca
lekko mi
Marta otacza się pięknymi przedmiotami, które są dziełem Jej rąk. Podziwiam!
18 września 2012
17 września 2012
31 sierpnia 2012
a blue moon
.
a blue moon
a letter from friend
in a green envelope
.
niebieska pełnia
list od przyjaciela w
zielonej kopercie
zielonej kopercie
.
27 sierpnia 2012
24 sierpnia 2012
22 sierpnia 2012
kocia gonitwa
.
kocia gonitwa
skrzypiąca podłoga wciąż
nie daje zasnąć
szuka w skorupie
szmeru orzechowych dni
minęła północ
.
.
14 sierpnia 2012
06 sierpnia 2012
chłód jedwabiu
Jedwab, Alessandro Baricco, wyd. Czytelnik, Warszawa 2009
To jest historia Hervé Joncoura, który żył zawsze tak, jakby był widzem własnego życia. Należał do ludzi, którzy, uznając za niewłaściwą wszelką chęć przeżywania własnego życia, lubią mu po prostu asystować. Nie miał wielkich pragnień, nie miał wielkich oczekiwań, wolał by to inni wytyczali mu szczegółowe koleje losu. Żył spokojnie. Aż znalazł się ktoś, kto powiedział: Nie ma wyboru, musisz jechać do Japonii. Japonii, która jest tak daleko, jakby jej nie było. Japonii, która mogłaby się nazywać Nieznane. Na samym końcu świata. I pojechał. Doznał tam czegoś nowego, poczuł prawdziwe emocje, które nie były mu do tej pory znane. Poczuł pragnienie, szczęście, nienasycenie i rozdarcie. Nauczył się zatrzymywać Czas na tyle czasu, ile mu było trzeba. I wrócił, licząc kroki by nie myśleć. Jego życie się zmieniło. To dziwne uczucie kochać to, co się ma i jednocześnie tęsknić za tym, czego się nie ma z własnego wyboru. To dziwne cierpienie, umierać z tęsknoty za czymś, czego się nigdy nie przeżyje. Przyzwyczaił się do tego stanu, nawet mu się to podobało. Snuć domysły co by było, gdyby… I znów ktoś zadecydował za niego o jego życiu. Czy przyniosło to ulgę i ukojenie? I komu?
Czy lepiej żyć spokojnie i bez emocji, czy świadomie podążać za tym, co pociąga wiedząc, że może to przynieść cierpienie?
chłód jedwabiu
tkanina pulsuje
w
rytmie serca
Książkę dostałam w prezencie od Ani z Wrocławia, na której blogu można przeczytać recenzję pióra Jej Męża. Tym ciekawszą, jako że jest spojrzeniem mężczyzny na tak subtelną kwestię jaką jest zdrada emocjonalna.
29 lipca 2012
10 lipca 2012
Wspólna 4, Sródmieście Południowe
.

myśli bezrozumne
o głowie bez twarzy
szaleństwem opętani
zawikłani oboje
ty w psychozie
ja w tobie
patrzę na ciebie
tak jak ty
patrzysz na mnie
ty słowo ja zdanie
anonimowy tekst zamieszczony na ścianie gmachu przy ul. Wspólnej 4 w Warszawie
.

myśli bezrozumne
o głowie bez twarzy
szaleństwem opętani
zawikłani oboje
ty w psychozie
ja w tobie
patrzę na ciebie
tak jak ty
patrzysz na mnie
ty słowo ja zdanie
anonimowy tekst zamieszczony na ścianie gmachu przy ul. Wspólnej 4 w Warszawie
.
09 lipca 2012
03 lipca 2012
nowy dom
.
nowy dom
w szufladzie pęk
starych kluczy
.
Relance :
Quelles voix éteintes
dans cette maison ancienne ?
Traces de pas
(Marcel Peltier)
26 czerwca 2012
20 czerwca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















