09 lipca 2013

                                                                                         (fot. Sławek Przerwa)

Addal - kobiety z Doliny Ameln


                                                                                          (fot. Sławek Przerwa)


07 lipca 2013


                                                (fot. Sławek Przerwa)

30 czerwca 2013

czas równonocy

.
czas równonocy
z pęknięcia klepsydry
wciąż więcej piasku
.
czas równonocy
w pękniętej klepsydrze
coraz mniej piasku
.

26 czerwca 2013

18 czerwca 2013

na błękicie nieba

.

na błękicie nieba
koń w galopie
dziś nie czekam na wiatr

.

15 maja 2013

słońce w zenicie

.
słońce w zenicie
pająk od rana snuje sieć
wśród wietrznych dzwonków
.

12 maja 2013

.

rocznica ślubu 
w pobliskim lesie wciąż
kuka kukułka

Magyar napisał:


these years
walking hand in hand
each others cane

.

tyle lat chodzenia
 ramie w ramię
każdego laska inna
                                       (tł. assneg)

30 kwietnia 2013

.
źdźbło trawy
skrzekliwy dźwięk wśród
rozlewisk
.

19 kwietnia 2013

.

szklany biurowiec 
na szybie stary ślad czoła 
obok mojego

.
Magyar napisał:

that old dirty path
became this noisy highway
my minds dusty shoes 

12 marca 2013

.

przedwiośnie
nad młodą parą
obłoczek

.

Marcel Peltier napisał:

dans le bec
cette brindille
pour le nid

.

Magyar napisał:

warm walk
this touch of hands
small clouds
.

09 marca 2013

.


.
.

przedwiośnie
kupuję rękawiczki 
w kwiatki

.

05 marca 2013

7 dni - podróż - rengay


Agnieszka Rychter-Niesobska, Robert B. Nowak 

  ***

7 dni - podróż


wiosenny powiew 
pierwszy żurawi klangor 
głęboko we mgle

kobieta przy drzwiach domu
przeszukuje torebkę

księżyc wśród sosen
czekając na jej powrót
podlewam kwiaty

blask oranżerii
zaschnięty pąk storczyka
opadł bezdźwięcznie

wpółprzymknięte powieki
wyliniałego kota

sto mil do domu
czy zdążę się pożegnać
mój przyjacielu?

***

Wrocław-Wałbrzych, 24.02 – 02.03.2013


*
Dostałam niedawno niecodzienne zaproszenie. Zaproszenie do napisania rengi - pieśni na dwa pióra i dwa umysły. Jedna strofa Roberta Nowaka , kolejna moja. Powiązana zależnościami i pełna reguł. Oboje je poznawaliśmy. Projekt trwał siedem dni. Będę je pamiętała jako podróż: przez emocje, intelekt i wspólnotę myśli. Dzięki Robercie! 

25 lutego 2013

pies złapał wiatr

.

pies złapał wiatr 
powietrze pełne woni 
mchu i igliwia

oparta o drzewo
milczę, tylko jestem



Magyar wrote: 



the hunter
this far dog tests the winds
a new trail

.


.


08 lutego 2013

kinowa sala

.

kinowa sala
szelest pończoch
w ciemności


LaMarta:

filmowy seans
podwiązka
zsunięta do kolan


echo from Magyar:

whispers
in this darkness hall
wordless

.

.

07 lutego 2013

tłusty czwartek

.


 domowy pączek
.

21 stycznia 2013

Yasmina Reza Bóg Mordu

.

para w średnim wieku
eleganckie wnętrze
całe w rusztowaniach
                             







Magyar napisał: 

descending
this art of leaving
empty stairs

.

29 grudnia 2012

.
wędrowiec
garść okruchów rzucona
gołębiom


Magyar napisał:

a pigeon
dances to this music
street vender

.
.



27 grudnia 2012

Dziękuję za życzenia!

.



w blasku świec
żarzą się miodowe plamki
w kocim oku
.

22 grudnia 2012

.

rodzina
wspólnota świątecznych
porządków

.

13 grudnia 2012

.

 .

zbliża się północ
kontrabasista szarpie
czułe struny

.

29 listopada 2012

Lisa Gerrard & Pieter Bourke - Shadow Magnet





z komentarzy:

from the quiet
we offer our helping thought
essence
                                                 (Magyar)


27 listopada 2012

w biegu café, dialogi zatrzymane na chwilę lub dwie

- ach kochana,  no i co u ciebie słychać?
- wszystko w porządku, ale wiesz, mam zniżkę jesienną...
- super! a gdzie?


11 listopada 2012

spóźnione haiku

.
bezimienny grób
wśród zbrązowiałych liści
migocze światło





 zabytkowy cmentarz
wyżłobione litery
zarosły mchem
nie mogę przypomnieć 
sobie imienia przodka
.

09 listopada 2012

NIEBIESKIE TRAWY

antologia haiku o roślinach


(Wydawnictwo Kontekst, Poznań, 2012)

Haiku związane jest z przyrodą od zawsze. W klasycznej jego formie powinno odnosić się do świata roślin i zwierząt, krajobrazu, jak również do pór roku czy dnia.
Naszym zamysłem było wyłowienie z bogatych zasobów twórczości wierszy poświęconych roślinom. Hasło to autorzy potraktowali szeroko, od bajkowego kwiatu paproci po bardzo wyeksploatowany temat kwitnących wiśni. Każdy z nas ujawnia odmienne podejście do tematu, uwarunkowane biegłością warsztatową, artystyczną wrażliwością, osobistym twórczym spojrzeniem, stąd prezentowane haiku tworzą wielobarwny bukiet, wiązankę kolorów i nastrojów odzwierciedlających nasze doświadczenia w przeżywaniu chwili.
Dajemy Wam ten bukiet, abyście razem z nami mogli zachwycać się momentami życia, które nieustannie mija, ale pozostawia ludziom wrażliwym wyryte głęboko niezapomniane ślady.

                                                                                                        Krzysztof Kokot
                                                                                                          (ze wstępu do tomiku)

AUTORZY:
Andrzej Dembończyk (Zbrosławice), Teresa Grzywacz (Łuków), Robert Kania (Warszawa), Grażyna Kaźmierczak (Swarzędz), Krzysztof Kokot (Nowy Targ), Marek Kozubek (Żywiec), Magdalena Kuśmirek (Gdańsk), Artur Lewandowski (Sieradz), Agnieszka Malinowska(Mont-Saint-Aignan), Anna Mazurkiewicz (Chełm), Małgorzata Miksiewicz (Wrocław), Robert Bogusław Nowak (Wałbrzych), Halina Ewa Olszewska (Biłgoraj), Zuzanna Iro Orzeł(Tychy), Anna Tadjuideen Pakulska (Paris),  Katarzyna Prędota (Nowy Dwór Mazowiecki), Agata Rak (Będzin), Karol Rosiak (Bydgoszcz), Bronisława Sibiga (Tychy), Iwona Danuta Startek (Biłgoraj), Irena Iris Szewczyk (Warszawa), Grażyna Werner (Halle), Urszula Wielanowska (Kielce).

08 listopada 2012


Poeta. Haijin. Mieszka w Brazylii.

Wydał niedawno tomik  99 sonetos sacanas e 1 canção de amor



Czasami tłumaczy i moje haiku:)


nocne jastrzębie
za oknem baru zgasło
ostatnie światło


boêmios bebendo -
uma luz que vem do bar
ilumina a rua

...

senny poranek
trzepot owadzich skrzydeł
przerwał ciszę


manhã sonolenta -
insetos batem as asas,
quebrando o silêncio


                                                            Dziękuję!

01 listopada 2012

.

.

24 października 2012

senny poranek

.

senny poranek
trzepot owadzich skrzydeł
przerwał ciszę



Magyar zostawił swoją odpowiedź...


listen
to the silent flowers
a butterfly



                                                             Dziękuję!

12 października 2012

AirMan - Like the Flowing River

.

uliczny grajek
pociąg odjeżdża
za pociągiem




Krzysztof Lottig - poznałam go dwa lata temu. Opowiadał o hang drum, instrumencie z duszą. Spotykam go czasami, wtedy nasze spojrzenia witają się bez słów.
.

09 października 2012

nieznajomy zdjął

.

nieznajomy zdjął 
listek z mojego ramienia
promienie słońca

.

Impresja Marty, a jednocześnie próba wyrażenia siebie w trzech wersach:)

znajomy zdjął
kamień z mojego serca
lekko mi


Marta otacza się pięknymi przedmiotami, które są dziełem Jej rąk. Podziwiam!

18 września 2012

rozmowa

.



rozmowa
kobieta z naprzeciwka
sięga po chusteczkę

 
.

17 września 2012

koniec lata

.

koniec lata
dziecko wypuszcza z rąk 
linki latawca

.

31 sierpnia 2012

a blue moon

.

a blue moon
a letter from friend
in a green envelope

.

niebieska pełnia
list od przyjaciela w
zielonej kopercie

.

27 sierpnia 2012

diagnoza

.

diagnoza
kawa o nagle 
mdłym smaku


po dyskusji na forum.haiku.pl :


diagnoza
kawa
traci smak

.

24 sierpnia 2012

deep blue

 
 
 
Posted by Picasa

22 sierpnia 2012

kocia gonitwa

.

kocia gonitwa
skrzypiąca podłoga wciąż
nie daje zasnąć


Śródmieście Południowe, lipiec 2010




impro Mantis

szuka w skorupie
szmeru orzechowych dni
minęła północ

.

14 sierpnia 2012

letnie wakacje



letnie wakacje
tratwa z szałasem w
zakolu rzeki
 
 kaskady wody
przy brzegu ławica ryb
trwa w bezruchu



Haiku wzięło udział w VII Konkursie Eddiego W gnieździe zięby

06 sierpnia 2012

chłód jedwabiu

Jedwab, Alessandro Baricco, wyd. Czytelnik, Warszawa 2009

To jest historia Hervé Joncoura, który żył zawsze tak, jakby był widzem własnego życia. Należał do ludzi, którzy, uznając za niewłaściwą wszelką chęć przeżywania własnego życia, lubią mu po prostu asystować. Nie miał wielkich pragnień, nie miał wielkich oczekiwań, wolał by to inni wytyczali mu szczegółowe koleje losu. Żył spokojnie. Aż znalazł się ktoś, kto powiedział: Nie ma wyboru, musisz jechać do Japonii. Japonii, która jest tak daleko, jakby jej nie było. Japonii, która mogłaby się nazywać Nieznane. Na samym końcu świata. I pojechał. Doznał tam czegoś nowego, poczuł prawdziwe emocje, które nie były mu do tej pory znane. Poczuł pragnienie, szczęście, nienasycenie i rozdarcie. Nauczył się zatrzymywać Czas na tyle czasu, ile mu było trzeba. I wrócił, licząc kroki by nie myśleć. Jego życie się zmieniło. To dziwne uczucie kochać to, co się ma i jednocześnie tęsknić za tym, czego się nie ma z własnego wyboru. To dziwne cierpienie, umierać z tęsknoty za czymś, czego się  nigdy nie przeżyje. Przyzwyczaił się do tego stanu, nawet mu się to podobało. Snuć domysły co by było, gdyby… I znów ktoś zadecydował za niego o jego życiu. Czy przyniosło to ulgę i ukojenie? I komu?  

Czy lepiej żyć spokojnie i bez emocji, czy świadomie podążać za tym, co pociąga wiedząc, że może to przynieść cierpienie?  


chłód jedwabiu
tkanina pulsuje
w rytmie serca 


Książkę dostałam w prezencie od Ani z Wrocławia, na której blogu można przeczytać recenzję pióra Jej Męża. Tym ciekawszą, jako że jest spojrzeniem mężczyzny na tak subtelną kwestię jaką jest zdrada emocjonalna.

29 lipca 2012

na scenie


na scenie
wyjście awaryjne 
w głębi



inspiracja: Café Haiku by Karol Rosiak

10 lipca 2012

Wspólna 4, Sródmieście Południowe

.



myśli bezrozumne
o głowie bez twarzy

szaleństwem opętani
zawikłani oboje

ty w psychozie
ja w tobie

patrzę na ciebie
tak jak ty
patrzysz na mnie

ty słowo ja zdanie

anonimowy tekst zamieszczony na ścianie gmachu przy ul. Wspólnej 4 w Warszawie

.

DEAD CAN DANCE - PERSEPHONE


09 lipca 2012

Na pamiątkę...


Jarosław  Moździoch vel Aleksander Litowczak († 2012)





grafika Olka do mojego haiku. 


03 lipca 2012

nowy dom

.

nowy dom
w szufladzie pęk
starych kluczy

.


Relance :  
Quelles voix éteintes
dans cette maison ancienne ?
Traces de pas
                                    (Marcel Peltier) 

02 lipca 2012

.

powrót z podróży
 kot zwinięty w kłębek
na wycieraczce



relance:

coup de chaleur -
le chat en avait marre
de sa solitude
                                             (Marcel Peltier)

26 czerwca 2012

.



list do przyjaciela
pierwsze krople deszczu
zamazują podpis






Relance :

passant -
la tête perdue
dans le ciel
                                                 (Marcel Peltier) 

.

27 maja 2012

.

 kolejka górska
krzyk niesiony wiatrem
został w tyle



Relance :



File d'attente,
j'entends le vent pleurer
derrière moi.

                                      (Marcel Peltier)