20 grudnia 2010

.
ciepły wiatr
 chiński znak szczęścia
spod śniegu
.

warm wind blew
chinese symbol for luck
from under the  snow
.

16 grudnia 2010

.
wędrówka
z towarzyszem
Cień Wiatru
.

.

15 grudnia 2010

śnieżyca

.
śnieżyca
czarka herbaty
w dłoniach
.
.
późną nocą
drogowskazy pod śniegiem
którędy do domu?
.

09 grudnia 2010

miniatura

.

codziennie —
po śladach
do świata

.

.

pośpiesznie —
po śladach
do domu
.

05 grudnia 2010

mroźna noc

. 

mroźna noc
na nagiej gałęzi
przysiadł kruk
przyglądamy się sobie
z uważnością
.


Tanka zainspirowana muzyką i tekstem  The Great Gig In The Sky  Pink Floyd.
.

03 grudnia 2010

.
dźwięki klaksonów
zgiełk miasta przesłania
kurtyna śniegu

.

stłumione dźwięki —
klakson auta przebija
kurtynę śniegu

.

dźwięk klaksonów —
zgiełk miasta przesłania
gęsty śnieg

.

01 grudnia 2010

pośpiesznie

.

.

HaiCafé zaprasza:   

dwa brzegi rzeki
skute lodem
coraz bliżej siebie
                                                               ( Karol Rosiak )

.

śniegowe gwiazdki
szarzeją na chodniku —
ludzie się śpieszą
                                                           ( Adam Augustin )
.

przejście dla pieszych —
na poboczu chrzęści
rozjechany śnieg
                                                                                         ( Magdalena Banaszkiewicz )
.

poranek w zaspach
spóźnione ślady
do pracy
                                                                       (Marek Kozubek)

.

Cafe za rogiem -
o kilka skrzypnięć śniegu
ciepło spotkania
                                                                         (Marek Kozubek)

.

codziennie
po swoich śladach
do pracy
                                                                   (Agnieszka R-N)

.

pośpiesznie
po swoich śladach
do domu
                                                     (Agnieszka R-N)
.


   

28 listopada 2010

Mroźny wieczór w wielkim mieście Środkowej Europy. Główny trakt roziskrzony udekorowanymi świątecznie witrynami. W kawiarniach ludzie żywo gestykulują przy stolikach. Śmieją się. Ja też nie jestem sama. Idę z przyjaciółmi i rozmawiam. Rozmawiam o spotkaniu, z którego właśnie wyszliśmy. Nie zauważam piękna padającego śniegu w żółtym świetle sodowych latarni, ani nawet chmur oświetlonych łuną. Myślę o małym kraju w Afryce. O Rwandzie. I wielu innych podobnych miejscach. Myślę o czystkach etniecznych.
.

prószący śnieg
gdy zamknę oczy widzę
spękaną ziemię
.

Tam, gdzieś daleko, to wszystko się wciąż dzieje. Major Jerzy Mączka, który jest twardym mężczyzną, przecierał oczy opowiadając o wydarzeniach w Gikondo. Mówił - Nic nie mogłem zrobić... Profesor Wiktor Osiatyński powiedział - Nadzwyczajny Trybunał skazał tylko jednego  winnego ludobójstwa w Kambodży. Trwało to dziesięć lat i kosztowało setki tysięcy dolarów, ale warto było czekać. Bo to symbol i świadectwo winy. Celem ludobójstwa jest wymazanie ofiar z pamięci zbiorowej. Jeśli świat nie będzie o tym wiedział i pamiętał, cel oprawcy zostanie zrealizowany. Ofiary zostaną pokrzywdzone wielokroć...

Wojciech Tochman twierdzi, że tematem ludobójstwa jeszcze nie przestał się zajmować.

Pytanie, dlaczego tym tematem zajmować się zaczął...
O tym też rozmawialiśmy z przyjaciółmi.
.

pusty przystanek
płatki śniegu osiadły
na książce o śmierci
.

.

27 listopada 2010

.

nagły szloch
na mokrym bruku
bukiet róż

.

stukot obcasów
na chodniku wśród kałuż
  bukiet białych róż
.

 

23 listopada 2010

.
za oknem szaro
pomarańczowa dynia
już pokrojona
jak dziś pamiętam dzień, gdy
 wiosną sadziłam pestkę
.

20 listopada 2010

.
nad skrzydłem noc
w dole sznur świateł w drodze
po łunę miasta
.
.
night flight
in the light of moon
ribbons of roads
.
nocny lot
w świetle księżyca
wstęgi dróg
.
.
night journey
below the light spots
traffic streams
.

18 listopada 2010

Przychodzi taki dzień późną jesienią, że spoglądając o poranku w niebo nie umiem westchnąć - Jak pięknie! Mżawka z nisko zawieszonych, stalowoszarych chmur osiada wokół, tworząc śliską warstewkę wilgoci. Szarość wsącza się do środka wszystkimi szczelinami, chcąc wypełnić sobą cały dzień.

.
schyłek jesieni
krople deszczu przez szparę
prosto do wnętrza
.

17 listopada 2010

.
 
.

nagły podmuch
głuchy łoskot kamieni
rozbił ciszę
.

14 listopada 2010

.


.

08 listopada 2010

.
późna noc
przez uchylone drzwi
nikły blask
nie wiem już nawet
na co czekałam
.
o czym myślałam

.  .  .

late night
through the open door
faint glow
I don't  know whether
why I waited
.
  what I thought

07 listopada 2010

.
pędzące chmury
malachitowy pierścień
wokół ksieżyca
.

03 listopada 2010

Imperia, Konstanz am Bodensee



.

Imperia
wspominam sen o
potędze
.

27 października 2010

zmierzch długiego dnia

.

zmierzch długiego dnia
płomień świecy poruszył
skrzydłem anioła

.

twilight of a long day 
has moved flame of the candle 
wing of  stone angel

.



.

Jeden nieopatrzny ruch i część notki poszło w niebyt... Nie umiem jej odtworzyć...

22 października 2010

.
zapach chryzantem
dziewczynka układa
 serce ze zniczy
.

19 października 2010

.
woń perfum
z każdym krokiem
silniejsza
.

perfume smell
stronger with
each step
.

18 października 2010

.
.

.

14 października 2010

autostrada
smugi światła i
 dźwięków
.

highway
streaks of light
and sounds
.

08 października 2010

.
stary dom
deszczem i słońcem
znaczony
.


.

stare domostwo
z każdym kolejnym dniem
nabiera głębi

***

vieille maison
tellement expressive
après toutes ces années !
                                                 (Marcel Peltier)
.

stary dom
tak wyrazisty po tych
wszystkich latach!
                                                 (tłum. assneg)

05 października 2010

.
bez ruchu
ostre kontury
ich cieni
.
.
motionless
only the sharp edges
their shadows

.

immobiles
les contours nets
de leurs ombres
                                                   tłum. Marcel Peltier
.

.

03 października 2010

.
niedzielny spacer
na bruku ostre krawędzie
pojedyńczych cieni
.

27 września 2010

sopockie molo

.
sopockie molo -
widok z oddali jak
bliskie wspomnienia
.

 


HaiCafé

sopockie molo
głęboko wdycham
wieczorną bryzę
                                                (Karol Rosiak )
.

światełka na molo
z wieczorną bryzą
krzyki mew
                                                   (Karol Rosiak)

.

spacer o zmierzchu
z każdą falą mocniejsze
ciepło twojej dłoni

                                                                      (Marek Kozubek)

.

migoczą światła
nadmorskiego kurortu
dom coraz bliżej
                                                            (Adam Augustin )

.

rozstanie w porcie -
tej nocy chłód
świateł na molo
                                                                                    (Magda Banaszkiewicz)
.

twój daleki rejs -
na horyzoncie tylko
światełka z molo
                                                                                       (Magda Banaszkiewicz)
.

21 września 2010

.
paź królowej
przefrunął blisko, nawet
nie zatrzymał się
 .

był blisko
i już odleciał...
paź królowej
.

                                                                                  (fot. Krzysztof Pierzgalski)


Wariacje na temat, częściowo z forum.haiku:


siadł na jej włosach
i wachluje skrzydłami...
paź królowej
                                               Adam (Aszu)
.

ranek w rozarium
wiatr przywołuje cicho
pazia królowej
                                         Haiku-San
.

zignorował mnie
paź królowej i przefrunął…
niewychowany
                                            Adam (Aszu)
.

był blisko
a tak daleko odleciał
- paź królowej!
                                                Jacek (jbackk)

.

kolejny wianek
nawet się nie zatrzymał
paź królowej
                                                           Magda Banaszkiewicz

17 września 2010

.
lśniące jeżyny -
tylko jeszcze  ominąć
kolczaste pędy
.

kolczasty krzew -
 w zagłębieniu dłoni
lśniące jeżyny
.

15 września 2010

.
już północ
znów zbyt wcześnie by
móc zasnąć
.

12 września 2010

.
mglisty poranek
w pajęczej sieci drży
na wietrze rosa
.

08 września 2010

Wspomnienie lata

.
.

.

Grafiki autorstwa Aleksandra Litowczaka (budzenie) stworzone do mojego haiku.
.
koniec sezonu
na nabrzeżu coraz mniej
zwiewnych sukienek
.

04 września 2010

.

herbata
cytryna jeszcze
na drzewie
.

30 sierpnia 2010

.
sierpniowe słońce
dojrzałe figi pac, pac
na wapienny stół
.

25 sierpnia 2010

22 sierpnia 2010

16 sierpnia 2010

.
modre fale
kolor jej oczu miesza się
z oceanem
.
teal blue waves
the colours her eyes blends
in the ocean
.


                                                                                                                                         (zdjęcie z zasobów internetu)

.
ocean
kolor jej oczu wtapia się
w fale
.
the ocean
the colours her eyes melt
in  the waves
.

14 sierpnia 2010

.

.
w deszczu
boso
przez las
 czuję grunt
pod stopami

.

Tak zobaczyła mój obraz Anna Tadjuideen:

deszczowy poranek
wąską ścieżką
boso przez las
pod stopami mech
i mokra ziemia
.

                                                                                                                              (photo by public catalog Microsoft)

.
in the rain
barefoot
throught the forest
underfood
I feel the ground
.
                                                                                           
                                                                
P.S.
This is my first hai in English, when You see spelling mistake, correct Me :)
A.

12 sierpnia 2010

.
pod wodą -
dźwięk świata to
mój oddech
.

underwater -

sound World is
my breath
.

10 sierpnia 2010

.
ku górze we mgle —
idąc szlakiem omijam
ostre kamienie

.
do szczytu we mgle
ścieżką idąc omija
ostre kamienie

.
zamglony szczyt —
po drodze
ostre kamienie
.
.
bang, bang, bang
zielone żołędzie wprost
na głowę

.

nagła ulewa
bang bang bang w głowę
zielone  żołędzie
.

05 sierpnia 2010

.
piesza wycieczka
psi jęzor coraz dłuższy
dłuższy i... dłuższy
.

03 sierpnia 2010

.
jaka cisza !
tylko miarowe bicie
mojego serca
.

02 sierpnia 2010

Zofia Carry


Ledwo wysiadłam z auta mała dziewczynka wyszeptała mi do ucha: Agnieszka, jeszcze się nie znamy, ale wiesz, bardzo cię kocham. Zosia trzyipółletnia. Córka Oli i Szymona. Łapki zamknęły się wokół mojej szyi, nóżki zadyndały w powietrzu.

Przyniosła mi plecak z prezentami: kamień z Irlandii, w kórej się urodziła, opaskę do włosów, szydełkową czapeczkę i kask rowerowy. Wszystko najukochańsze, wszystko różowe. Kocham cię Agnieszka, mama mi o tobie opowiadała.

Zosia, córka Oli, która ma u mnie specjalną kieszonkę w sercu. Ola - malarka. I Zosia, jej córka, która jest słodka jak różowy karmelek.


letni poranek
mała dziewczynka skacze
na jednej nodze
.

01 sierpnia 2010

inny scenariusz

Są ludzie, którzy są inni. Nieznacznie inni od tych, wśród których przyszli na świat. Czują, że są kochani. Sami też kochają. A jednak wciąż czegoś im brakuje. Są nienasyceni. W cichości tęsknią. Czasami jednak zdarza się coś, co zmienia ich życie. Czasami coś przeczytają, czasami wystarczy krótka rozmowa. Zachodzi zmiana. Odchodzą do miejsc, które nęcą, kuszą i wołają od dawna. I okazuje się, że takich jak oni sami, jest więcej. Zawsze żyli, rozproszeni po świecie, z tęsknotą za czymś, czego nie umieli nazwać. A teraz już wiedzą, znajdują słowa. Często wtedy szlochają ze szczęścia, że to już koniec wędrówki, że w końcu są w domu.

ocean
z oddali głos
humbaka
.